SKĄD SIĘ WZIĄŁ s/y HOORN

Wielu żeglarzy pragnie mieć jacht morski i popłynąć w świat. Marzenia takie towarzyszą nam najczęściej we wczesnej młodości i zazwyczaj kończą się bezboleśnie wraz z wejściem w wiek dorosły, obowiązki zawodowe i rodzinne. Szaleńców którzy marzenia takie zrealizowali jest niewielu. Dawniej wynikało to z systemu gospodarczego w którym nic się nie dało zrobić indywidualnie, a choć wiele można było "załatwić" to często ocieraliśmy się o ostre i szorstkie granice prawa.
Obecnie wszystko można kupić ale wpadliśmy w sprzeczność między pracochłonną koniecznością zarabiania pieniędzy i brakiem czasu na ich wydawanie. Ci którzy mogą zlecić budowę własnej dużej łódki, lub ją kupić zazwyczaj nie opuszczają bezpiecznej przystani w Wierzbie nad Bełdanem, czy Mikołajkach. Ci którzy doszli do możliwości żeglowania swobodnego i chcą z tego korzystać są zupełnie nieliczni.
Jesteśmy tymi którzy zrealizowali młodzieńcze marzenia i doszli do własnej jednostki morskiej. Było to o tyle trudne, że miało nie zakłócać normalnego życia i pracy. Budowa trwała 11 lat, a w tym czasie zmienialiśmy pracę, rodziły się dzieci, jeździliśmy na Mazury i na narty, pływaliśmy po morzu.

Kilka zdjęć pokazuje początki budowy i jej długie, długie trwanie.

Kadłub zbudowany został w Stoczni Rzecznej w Płocku i po przywiezieniu do Warszawy zabudowany i wykończony przez nas i kilka osób traktujących tę pracę jako zawód, bądź jako przyjemność. Nie było by tego jachtu bez pomocy i życzliwości wielu ludzi, którzy pomogli, najczęściej bezinteresownie, z samej sympatii dla tego wariackiego przedsięwzięcia. Przyjdzie czas, kiedy o nich opowiemy

1 2 3 4 5 6 następna
Who is who czyli kto jest kto w tej histori
Dane techniczne
Historia budowy
Budowa jachtu w dobie rozwiniętej gospodarki socjalistycznej